NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE
K: „Doktor Strange” jest strasznie przereklamowany – zarówno na poziomie efektów jak i całego filmu. To co zostało tam pokazane, to tylko rozwinięcie pomysłów z „Incepcji”. Statuetka powinna trafić do „Księgi dżungli” – za stworzenie realistycznego świata gadających zwierząt.
Zagłosowałbym na: „Księgę dżungli”
Zapewne wygra: „Doktor Strange”
O: Nie uważam, żeby „Doktor Strange” był aż tak znowu przereklamowany, ale rzeczywiście to, co zrobiono z „Księgą Dżungli”, wydaje się nie do przebicia. W trakcie seansu nie pamiętałam, że oglądamy chłopca biegającego na tle blue screena u boku marionetek i ludzi robiących za prototypy zwierząt. Mowgli i rozmawiające między sobą zwierzęta były tak naturalne, jakby taki stan rzeczy towarzyszył nam na co dzień.
Zagłosowałabym na: „Księgę dżungli”
Zapewne wygra: „Księga dżungli”
NAJLEPSZE KOSTIUMY
K: Ze wszystkich nominowanych w tej kategorii, tylko „La La Land” rozgrywa się współcześnie i właśnie ten film bym odrzucił, bo hej – to są zwykłe ubrania jakie widujemy na ulicy. „Jackie”, to tylko odtworzenie ubrań noszonych przez historyczną postać. Postawię na „Boską Florence” – film średni, ale kostiumy miał OK.
Zagłosowałabym na: „Boską Florence”
Zapewne wygra: „Jackie”
O: Zgadzam się, że „La La Land” pod względem kostiumów nie reprezentuje sobą zbyt wiele, chociaż kilka sukienek Emmy Stone było niczego sobie. Najmocniejszym i w tej akurat kategorii zasłużonym nominowanym kandydatem jest oczywiście „Jackie”, ale mój zachwyt wzbudziły kreacje noszone przez Marion Cotillard w „Sprzymierzonych” (nasza recenzja TUTAJ). Tuż za „Sprzymierzonymi” i „Jackie” warte uwagi kostiumy zobaczymy w „Boskiej Florence”.
Zagłosowałbym na: „Sprzymierzonych”
Zapewne wygra: „Jackie”
NAJLEPSZE ZDJĘCIA
K: Trwa moda na mastershoty (jedno długie ujęcie) i to mi się podoba, bo potrafią one być naprawdę zniewalające. w „La La Land” niemal cała sekwencja otwierająca film z tańczącymi ludźmi na autostradzie została nagrana w ten właśnie sposób. Poza tym w scenach, w których bohaterowie tańczą też możemy się pozachwycać krążącą kamerą i brakiem cięć – za co dodatkowe brawa dla odtwórców głównych ról, bo jednak musieli się perfekcyjnie nauczyć choreografii.
Zagłosowałbym na: Linusa Sandgrena („La La Land”)
Zapewne wygra: Linus Sandgren („La La Land”)
O: W moich oczach wygrywa „La La Land” za kolory, kreatywność, witalność przy scenach tanecznych i to, że każdy niemal kadr filmu jest przemyślany i wysmakowany. Moje osobiste wyróżnienie zgarnęłoby „Milczenie” Scorsese i te wspaniałe plany ogólne. Na solidnym trzecim miejscu umieściłabym „Moonlight” – za konsekwencję w budowaniu nastroju za pomocą barw.
Zagłosowałabym na: Linusa Sandgrena („La La Land”)
Zapewne wygra: Linus Sandgren („La La Land”)
NAJLEPSZY DŁUGOMETRAŻOWY FILM ANIMOWANY
K: Niestety nie widziałem „Nazywam się Cukinia” i „Czerwonego żółwia”. Żaden z pozostałej trójki nie spodobał mi się na tyle, by oddać na niego głos, a „Vaiana” i „Kubo i dwie struny”, to już w ogóle złe, męczące filmy.
Zapewne wygra: „Zwierzogród”
O: Boli mnie fakt, że nie udało nam się zobaczyć wymienionych przez Konrada filmów. Boli mnie ograniczona dostępność do wartościowych nieamerykańskich animacji. Ale podtrzymuję mój zachwyt nad „Zwierzogrodem”. Pozostałe filmy rozczarowały mnie mocno, co jest o tyle zastanawiające, że zarówno produkcje Disneya, jak i studia Laika z reguły darzę wielką sympatią. Może to niezbyt udany polski dubbing (w „Vaianie” chlubnym wyjątkiem jest dla mnie fantastycznie zblazowany Maleńczuk jako krab!), może niefortunne tłumaczenie, ale oba filmy mimo przepięknej wizualnej oprawy i naprawdę wartościowego przesłania (zwłaszcza „Kubo”!) w moich oczach są nieudolne. Reasumując: TAK dla „Zwierzogrodu”!
NAJLEPSZY DŹWIĘK I MONTAŻ DŹWIĘKU
K: Dwie kategorie w jednej, bo po co pisać dwa razy to samo, skoro nominacje też niemal się pokrywają. Zapewne wygra „La La Land” – i słusznie. Głównymi przeciwnikami będą strzały na polu walki, czyli „Przełęcz ocalonych”, „13 godzin” i „Gwiezdne wojny”.
Zagłosowałbym na: „La La Land”
Zapewne wygra: „La La Land”
O: La La Land wybrzmiewa najpiękniej.
Zagłosowałabym na: „La La Land”
Zapewne wygra: „La La Land”
NAJLEPSZY MONTAŻ
K: I znowu śpiewająco statuetkę zgarnie „La La Land”. Film trwa tyle ile powinien, nie ma dłużyzn. To pod względem realizacyjnym majstersztyk, więc w większości technicznych kategorii nie powinien mieć sobie równych. W tej kategorii, to może tylko powalczyć z „Przełęczą ocalonych”, w którym to filmie udało się przenieść widza na pole walki, a to dzięki nie tylko zdjęciom, ale także montażowi.
Zagłosowałbym na: „La La Land”
Zapewne wygra: „La La Land”
O: „La La Land” – w imię perfekcji. Za to, że tyle się dzieje, a nie uświadczymy wrażenia chaosu – jak to miało miejsce choćby w „Moulin Rouge”.
Zagłosowałbym na: „La La Land”
Zapewne wygra: „La La Land”
K: Podsumowując, gdybym to ja wydał wyrok, to 7 Oscarów powędrowałoby do „La La Land”, ale nie otrzymałby tej najważniejszej statuetki – za najlepszy film, ona należy się „Manchester by the Sea”. Pozostałe filmy wygrałyby już tylko pojedyncze statuetki.
O: Podczas wyboru towarzyszyło mi kilka dylematów, ale nie mam wątpliwości, że „La La Land” i „Manchester by the Sea” to najmocniejsi filmowi gracze – zarówno na poziomie formy, jak i dostarczanych przezeń emocji.
13 thoughts on “Te filmy powinny zgarnąć Oscary. Nasze typy i przewidywania”
Comments are closed.

Mam nadzieję, że uda mi się w ciągu najbliższych dni obejrzeć „La La Land”, chcę zobaczyć, czym film tak wiele osób do siebie przekonał. 🙂
Bookendorfina
Jest nas dwoje 😉 Ale co do „La La Land” – całkowicie się zgadzamy! 🙂
„Manchester by the Sea” mój cel.
A mnie La La Land aż tak nie zachwyciło. Ładna historia, ładna oprawa i tyle, nie bardzo rozumiem o co tyle hałasu. Poprzedni film tego reżysera Whiplash był genialny.
O losie, ale jestem do tyłu! Z wymienionych filmów obejrzałam tylko „Ukryte działania” i to wczoraj dopiero 😉 Byłam zachwycona! Teraz biorę się za resztę – bo z Waszych opinii ewidentnie wynika, że to propozycja poniżej reszty – czyli że teraz będzie tylko lepiej, czyli po prostu WOW!
(by the way – byłam na tym Greyu nieszczęsnym… Najlepszy moment? Gdy facet siedzący przede mną po skosie /był z kobietą/ zaczął robić przez telefon przelewy bankowe… także ten 😉 😉 😉 ) :*
Cieszymy się, że wyszłaś z tego seansu bez szwanku niczym Christian z katastrofy helikoptera 🙂 Pan może chciał pokazać swojej wybrance, że on i Grey są ulepieni z podobnej gliny 😛
Rzeczywiście w tym roku poziom nominowanych filmów jest naprawdę wysoki i warto te produkcje nadrobić 🙂 Szkoda, że z dostępnością jest różnie, ale to też wydaje się być kwestią czasu 🙁
Muszę w końcu obejrzeć “Manchester by the Sea”!
Przede wszystkim cieszę, że trafiłam na Waszą stronkę, jak większość ludzi chętnie oglądam filmy a tutaj znaleźć można wiele wskazówek i ciekawych opinii:) Bardzo lubię musicale ale nie ukrywam, że bardzo zainteresowaliście mnie filmem „Manchester by the Sea” i to jego obejrzę w pierwszej kolejności! Będę tu zaglądać 🙂 Pozdrawiam Was!
PS Dziękuję za komentarz na blogu 🙂
Serdeczne dzięki, zapraszamy! My również będziemy wpadać do Ciebie z wizytą, bo lubimy dobre blogi podróżnicze 🙂 A „Manchester by the Sea” szczerze polecamy 🙂
kurdę, nie widziałam jeszcze La La Landu, a opinie są tak podzielone, że muszę to obejrzeć 😀 uwielbiam stare musicale, i glównie z tego powodu boję się oglądać nowości, choć możliwe, że nie wyjdę z seansu skrzywdzona. Aaale i tak mam wrażenie, że nawet jak na świetny musical, to film trochę przeceniony, Oscary to tylko potwierdzą 😉
Właśnie uświadomiłam sobie, jak wielkie mam braki filmowe! 😉