Loading

Płakaliście na „Królu Lwie”, „Życie jest piękne” lub „Titanicu”? To kolejny taki film, na którym będziecie mieli do wyboru dwie opcje: głośno łkać jak po śmierci ukochanego kota lub przez połowę filmu koncentrować się głównie na tym, by nie uronić jednej łzy. My podzieliliśmy się rolami, na szczęście mimo walki z samym sobą, udało mi się także skupić na filmie – kolejnym już w ostatnim czasie (wcześniej zaskoczył nas „Za niebieskimi drzwiami”), który okazał się wartościową pozycją dla młodzieży.

Kino zaangażowane

Łatkę filmu zaangażowanego lubimy przypisywać produkcjom wojennym lub odnoszącym się do podziałów politycznych, społecznych i całego tego smutnego świata dorosłych. Dzieci i młodzież ma wychować najpierw prosta bajka, a później prosty film, w których w dziewięciu na dziesięć przypadków chodzi tylko o to, by pokazać, że warto być dobrym człowiekiem, a ci słabi i poniewierani na końcu zawsze wygrywają. Średnie odkrycie, ogólniki i fałszowanie rzeczywistości. Życie nie jest takie proste i – możemy się na to nie zgadzać i spierać, ale fakty są, jakie są – często bardziej opłacalne jest bycie dupkiem, a nie filantropem. Filmy, które młodzieży przekazują coś niebanalnego, istotnego i prawdziwego, tak naprawdę możemy policzyć na palcach jednej ręki. Dzieci mają być rozpieszczane do 25. urodzin, a potem zostać poturbowane, gdy przyjdzie im zmierzyć się z rzeczywistością – dziwna to logika.

Siedem minut po północy Felicity Jones Para na film

„Siedem minut po północy” idzie niewydeptaną jeszcze ścieżką, bo serwuje dzieciom i nastolatkom film o umieraniu – bez aniołków i taniego pocieszania. Olu po seansie zapytała mnie, dla kogo jest ten film, bo jej zdaniem dzieci może za bardzo sponiewierać. Ja mam odmienne zdanie. Nie ma co zbyt długo zwlekać, bo jak za późno podejdzie się to pewnych tematów, to może skończyć się fatalnie dla małolata, który uwierzył w świat z bajek Disneya. Może zamiast później chodzić od terapeuty do terapeuty, warto takiemu małemu człowiekowi opowiedzieć o świecie, że ta opowieść to przede wszystkim horror? Życie.

Strony: 1 2

Przeczytaj jeszcze to

  • Lubię takie filmy, o których nie można później długo zapomnieć. Macie rację – to nie jest lekkie kino, a często zmęczeni całym dniem lub tygodniem własnie na takie filmy się decydujemy. Ale warto czasem zmienić przyzwyczajenia i zobaczyć coś mocniejszego 🙂 Zachęciliście mnie do zobaczenia „Siedmiu minut po północy”, chociaż muszę wpaść w odpowiedni nastrój, żeby go zobaczyć. Po dniu pełnym zabawy i śmiechu, ciężko byłoby mi się przestawić na intensywne myślenie 😉

  • MatkaHrabiny

    To jest typ filmu, o którym sie rozmawia i myśli. Szukałam czegoś emocjonującego. Dziękuję.

  • „Filmy, które młodzieży przekazują coś niebanalnego, istotnego i prawdziwego, tak naprawdę możemy policzyć na palcach jednej ręki. Dzieci mają być rozpieszczane do 25. urodzin, a potem zostać poturbowane, gdy przyjdzie im zmierzyć się z rzeczywistością – dziwna to logika.”

    Bardzo dobre spostrzeżenie, potrzebowałem tego właśnie dziś, kiedy zastanawiam się, czy do swojej ksiażki dla dzieci mogę włożyć trochę smutku 😉 Dzięki 🙂

Top