Loading

“Robimy Internety!” – taką odezwą do blogerów sześć lat temu Andrzej Tucholski, wówczas autor bloga jestkultura.pl, zainaugurował Share Week. Wówczas wzięło w nim udział 30 autorów. Pięć lat później, w 2016 roku, swoje ulubione blogi poleciło już 487 twórców. Ilu dołączy w tym roku? 

Share Week na stałe wpisał się w polską blogosferę, jako przedsięwzięcie o na wskroś demokratycznej formule. Dzięki temu każdy bloger może polecić każdego blogera, którego lubi, szanuje i z różnych powodów docenia. Nawet takie początkujące żuczki jak my z naszym niedawno powstałym przecież blogiem, mamy okazję dorzucić naszą skromną cegiełkę.

Cieszy się z tego zwłaszcza żeńska połówka Pary na film, która pasjami obserwuje blogi o zróżnicowanej tematyce na Bloglovin i każdego roku dzięki Tygodniowi Udostępnień (lub też – w bardziej sekciarskim tłumaczeniu: Tygodniowi Dzielenia Się) przybywało jej nowych źródeł inspiracji. Konrad z naszej dwójki jest tym mniej blogobojnym, ale on również ma blogi, które lubi i szanuje, a jakże.

Oczywiście wybór trzech blogów spośród tylu wyróżniających się graniczy z niemożliwością. I pomyśleć, że do tej pory wydawało nam się, że zmieszczenie się z wyborem w limicie Topu Wszech Czasów Trójki stanowi wyzwanie! Szkoda, że podobnego uczucia nie mamy, gdy trzymamy kartę do głosowania podczas wyborów parlamentarnych i prezydenckich (smutne heheszki przez łzy). Dlatego nasz wybór oparliśmy o kryteria dodatkowe. Stąd wśród trzech polecanych przez nas blogów znalazły się dwa z lubelskiej blogosfery i dwa o tematyce kulturalnej. Zobaczcie, czy rzeczywiście nie umiemy liczyć do trzech.

Polecamy na zmianę, ale każdy z tych wyborów jest NASZ – wspólny i obgadany. Odnośniki do blogów macie przy ich nazwach.

Miss Ferreira

Olu: Sarę Ferreirę spotkałam osobiście pięć lat temu, gdy pracowałam sobie w lokalnej telewizji internetowej. Robiłam akurat felietonik o lubelskich blogerkach modowych, wśród nich znalazła się właśnie Sara. Była wówczas tuż przed narodzinami trzeciego dziecka, co w niczym nie przeszkodziło jej być szalenie atrakcyjną, energiczną i zadbaną babeczką. Jej blog śledzę nieprzerwanie od paru lat. Piękne, niesztampowe stylizacje i prezencja Sary to jedno. Ale to, co mnie przy tym blogu trzyma to przede wszystkim styl autorki dostrzegalny w jej wpisach i w sposobie wyrażania się. Jej przemyślenia z perspektywy pani domu, żony i matki trójki dzieci to nierzadko czarujące miniatury literackie. Ma niesamowity zmysł obserwacji, inteligencję i zdolność do językowego czarowania codzienności, którą pochwaliłby chyba sam Gałczyński.

Miss Ferreira na Facebooku

Quentin.pl

Konrad: Był blogerem filmowym zanim to stało się modne, czyli jeszcze w 2004 roku. Przez wiele lat pisał na bardzo prostej stronie przypominającej Internet początku XXI wieku. Layout zmienił dopiero niedawno i teraz quentin.pl wygląda jak filmowy portal. Bogate archiwum i podział na wiele kategorii sprawia, że można zapomnieć, że to prowadzi w 95 procentach jedna osoba. Pisze głównie filmowe recenzje, ale jeden z najciekawszych cykli, to „Poszedłbym”, czyli zbiory zwiastunów wraz z opisem, czy warto się na nie wybrać na postawie samego trailera i wiadomości jakie spływają o filmie. Pióro doceniające blockbustery, pazur i brak silenia się na bycie fajnym. Ciągle gdzieś z boku blogosfery i bez ciśnienia na współpracę, patronaty itp. Można poczuć klimat starych blogów, gdy jeszcze nikt nie myślał, by na nich zarabiać.

Q-Blog na Facebooku

Anna Fit – Kulturalny Blog

Olu: Anię mam przyjemność znać prywatnie. Studiowałyśmy na jednej uczelni, dzielimy również miłość do Kabaretu Starszych Panów, a z pewnością jeszcze i parę innych pomniejszych zauroczeń. Blog Ani jest odzwierciedleniem jej osobowości: pisze o kulturze z kulturą. I z klasą. W dobie krzykliwych i płytkich treści musimy szczególnie doceniać sumiennych inteligentnych wrażliwców, którzy trzymają się z dala od koniunktury, pisząc i polecając to, co dyktuje im serce oraz ich własny gust. Dzięki swojej wszechstronności potrafi sprawnie poruszać się po meandrach kultury i poszczególnych jej dziedzinach, nie ślizgając się przy tym po powierzchni zjawisk. To właściwość przypisana nielicznym. Niedawno Ania zmieniła szatę graficzną bloga, przez co jeszcze przyjemniej się ją odwiedza. W jej wpisach dominuje życzliwy i ciepły ton, ale nie boi się zdecydowanie wyrazić własnego zdania. Niezależnie, czy się zachwyca, czy krytykuje, robi to z wdziękiem.

Anna Fit – Kulturalny Blog na Facebooku

Formularz zgłoszeniowy i szczegółowe zasady tegorocznej odsłony Share Week’a znajdziecie u Andrzeja Tucholskiego.

Olu i Konrad

Przeczytaj jeszcze to

Top